Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

| January 20, 2020

Scroll to top

Top

No Comments

Ścieżki prawdy w Łasku

Ścieżki prawdy w Łasku

Duże zainteresowanie wywołało spotkanie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim. Ściągnięcie go do Łasku trwało trzy lata. Na przybyłych czekał jeszcze niespodziewany gość, czyli Jarosław Pieczonka ps. „Majami”.

 

Sala Klubu Garnizonowego wypełniła się po brzegi. Spotkanie zbiegło się idealnie z promocją książki „Powrót do Jedwabnego”. Dziennikarz chciał w niej ukazać nieobjawioną prawdę o Żydach. Jej wydanie spotkało się z dużym oburzeniem Gminy Żydowskiej, która nazwała ją antysemicką. Kilka miejsc odmówiło Sumlińskiemu jej promocji.

– To książka o relacjach polsko-żydowskich. To pokazanie, że Żydzi w naszym kraju nie czuli się związani z Polską. Nie mówię o wyjątkach, ale o regule. Oczywiście te wyjątki są również ukazane w książce. Tych, którzy mieli ją w głębokim poważaniu, było jednak zdecydowanie więcej. Ja wiem, jak to brzmi, ale nie jestem antysemitą, a książkę współtworzyła doktor Ewa Kurek, która ma wielu znajomych Żydów – mówił pisarz.

Oprócz promocji najnowszego dzieła Sumliński skupił się również na swoich poprzednich książkach. Wspominał o układzie gdańskim, a także o samobójstwie Andrzeja Leppera, w które nie wierzy. Zgłosił się nawet do niego Tomasz Sekielski, który szedł tropem Sumlińskiego i potwierdził jego tezę. Opowiadał także o innych dziwnych samobójstwach, które mają związek z osobami posiadającymi dużo niewygodnej wiedzy.

– To niebywałe, że jest tyle kłamstwa w naszej przestrzeni publicznej. Tajemnicze samobójstwa, które nie były samobójstwami, dziwne wypadki samochodowe, zawały serca. Kiedy jest próba drążenia tematu, można usłyszeć, że to tajemnica państwowa lub śledztwo trwa, ale przecież to my jesteśmy właścicielami tego kraju. Ten cynizm pokazujemy w naszych książkach – powiedział pisarz.

Na spotkaniu obecny był również Jarosław Pieczonka ps. „Majami”, były żołnierz, agent kontrwywiadu, gangster pod przykrywką, „śpioch” w gdańskiej policji. Jego życie było inspiracją dla Patryka Vegi do napisania książki, a także umieszczenia jego postaci w swoich filmach. Pieczonka nie wspomina jednak tej współpracy dobrze, a o Vedze nie wypowiada się pozytywnie. Były policjant opowiedział trochę o swoim życiu i o zwerbowaniu go do WSI, a bronieniu statków przed somalijskimi piratami. Pieczonka trafił również do więzienia po opublikowaniu zniesławiającego wpisu na portalu społecznościowym. Wyszedł po trzech dniach.

 

Spotkanie z tymi barwnymi postaciami nieco się przeciągnęło. Z sali padło kilka pytań. Panowie znaleźli również czas na autografy w książkach, których tego dnia zabrakło. Dało się usłyszeć, że w Polsce brakuje takich ludzi, którzy nie boją się mówić prawdę. Chętnie robili sobie również zdjęcia.

Organizatorami spotkania byli Polska Myśl Patriotyczna Łask oraz Centrum Idei ku Humanizmowi.

IMG_4968IMG_4984IMG_4985

 

Wstaw komentarz