Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

| October 24, 2019

Scroll to top

Top

No Comments

Kolorowo, rodzinnie i w słońcu

Kolorowo, rodzinnie i w słońcu

Pogoda dopisywała, a organizator zapewnił masę atrakcji. Jarmark Łaski po raz kolejny przyciągnął tłumy mieszkańców, którzy bawili się znakomicie.

 

XXIII edycja Jarmarku Łaskiego zorganizowana została 1 czerwca. Oficjalne rozpoczęcie odbyło się jeszcze przed południem. Na placu 11 Listopada pojawili się oficjele, którzy wygłosili okolicznościowe przemowy. Tradycyjnie na scenie zaprezentowali się Łaskie Bractwo Strzelców Kurkowych, a także orkiestra dęta. Największą uwagę zwróciły jednak mażoretki, które dały efektowny występ.

To był dopiero początek atrakcji, szczególnie dla najmłodszych mieszkańców gminy. Na nich czekali piraci z konkursami, grami i zabawami. Były kąciki kreatywne, malowanie twarzy, pokazy talentów młodych artystów. Dzieciaki tańczyły, śpiewały, grały w warcaby, tworzyły własną biżuterię, układały wieże z klocków. To był prawdziwy piknik rodzinny. Jego nazwa „Słońcobranie” idealnie zgrała się ze świetną pogodą. U dzieci największy zachwyt wzbudził występ iluzjonisty. Z otwartą buzią oglądały sztuczki magika, a z tłumu było słychać pytania: „Jak on to robi?”.

Przy scenie gromadzili się rodzice, którzy dumni ze swoich pociech nagrywali ich występy. Nie zabrakło sportowego akcentu. Najzdolniejsi sportowcy otrzymali z rąk burmistrza stypendia oraz okolicznościowe statuetki. Pokazy sztuk walki zaprezentowali podopieczni Łaskiego Bractwa Thratlionu Sztuk Walki. Nagrodzono ich gromkimi brawami.

Plac 11 Listopada otoczony został bańkami mydlanymi. Zawyły syreny wozów strażackich i policyjnych. Maluchy mogły zwiedzić wozy służb mundurowych oraz przymierzyć i zobaczyć ich sprzęt.

Podczas Dnia Dziecka nie mogło zabraknąć uwielbianej przez wszystkie maluchy waty cukrowej, lodów, gofrów czy popcornu, świecących balonów. Przyjechało także wesołe miasteczko. Najwięcej frajdy zarówno wśród dzieci i dorosłych wzbudził autodrom.

 

Działo się również na Żeromskiego. Ulica zamieniła się w kolorowy jarmark, gdzie można było dostać dosłownie wszystko. Handlarze oferowali rękodzieła, drewniane akcesoria kuchenne, ludowe zabawki czy folkowe ubrania. Ponadto można było zrobić sobie zdjęcie w fotobudce,  tatuaż z henny, doczepić kolorowe włosy, a także otrzymać portret lub karykaturę.

Podczas imprezy urządzono minifestiwal food trucków. Każdy mógł zaspokoić swoje kulinarne zachcianki. Ponadto lokalne firmy przeprowadzały degustacje swoich produktów. Wszystko to przy akompaniamencie ulicznych grajków oraz krótkich scenek odgrywanych przez młodych aktorów.

W tym roku nowością była lokalizacja sceny głównej. Koncerty odbywały się na placu przy ul. Zielonej. Tam zorganizowano miasteczko rycerskie, gdzie toczyły się regularne bitwy. Na chwilę można było przenieść się w czasie. Największą atrakcją cieszyła się gilotyna, przy której chętnie robiono sobie zdjęcia. Niektóre dzieciaki po raz pierwszy widziały, jak robi się naczynia z gliny. Zachwyt wzbudzał rycerski klimat.

O godz. 14.00 na placu 11 Listopada rozpoczęły się koncerty. Pierwsza na scenę wkroczyła Folibia, następnie Kapela Timingeriu. Występy dała również młodzież działająca przy Łaskim Domu Kultury oraz Zwierzę. Na głównej scenie wystąpili: Mitra, Limboski. Gwiazdą wieczoru była Bitamina. O 22.00 wystąpili Laoche. Na sam koniec zaprezentował się teatr ognia. Nowością był wystrzał kolorów Holi, który szczególnie do gustu przypadł dzieciom i młodzieży.

 

Niedzielną część imprezy rozpoczęło wielkie śniadanie łaskowian. Następnie odbył się turniej sołectw. Najlepszy okazał się Orchów, na drugim miejscu uplasowały się Łopatki, które były o krok od wygranej. Trzecie miejsce zajął Okup Mały. W turnieju rywalizowały jeszcze sołectwa Anielin, Gorczyn, Wola Łaska i Wola Stryjewska. W tym dniu odbyła się jeszcze loteria charytatywna, dochód z której przeznaczono na rehabilitację czteroletniego Adasia, który urodził się z porażeniem mózgowym.

Podczas imprezy zorganizowano także kiermasz ubrań o nazwie Rzeczywiście – wielkie letnie wietrzenie szaf.

Wszyscy czekali jednak na główne koncerty, szczególnie młodzież. O godz. 15.00 wystąpiły suporty. O 16.00 Mały&Dj Kriss oraz Łaska Orkiestra Dęta. O 16.30 pojawił się zespół 52 Dębiec, znany z hitu „To my Polacy”. Tłum fanów zebrał się pod sceną, kiedy wystąpił Grubson. Zarapował taki hit jak „Na szczycie”. O 19.30 występował Sarius, a o 21.30 Luxtorpeda.

 

Dwa dni Jarmarku zleciały bardzo szybko. Widzimy się za rok!

Wstaw komentarz