• 14 maja prapremiera „Marii” w Teatrze Powszechnym w Łodzi

    Przede wszystkim kocham ludzi. Ludzie nie są doskonali, bywają źli i co z tego? Mamy stać i patrzeć, jak zło zwycięża? Mamy uciekać, gdy kogoś biją, gdy komuś potrzeba naszej pomocy? Mamy żyć wyłącznie własnymi sprawami, robić szmal, kariery i nie przejmować się innymi, ludzką biedą, ludzkimi nieszczęściami? Przenigdy! Nie na tym polega życie1.

    W najbliższy weekend zakończy się XXVIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, który w tym roku odbywa się pod hasłem „Artysta. Wizjoner”. 14 maja o 19:15 Teatr Powszechny w Łodzi zaprezentuje prapremierę „Marii” Radosława Paczochy w reżyserii Adama Orzechowskiego.

    Na zdjęciu i na plakacie Maria Kwaśniewska. Zdjęcia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

    W Teatrze Powszechnym często sięgamy do wątków łódzkich, pokazujemy tematy i postaci ważne dla Łodzi. Tym razem inspirujemy się historią Marii Kwaśniewskiej – łodzianki, niezwykłej kobiety, sportsmenki, medalistki olimpijskiej, pięknego człowieka – mówi Ewa Pilawska, dyrektorka Teatru Powszechnego w Łodzi i dyrektorka artystyczna XXVIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

    Polka, która przeciwstawiła się Hitlerowi

    Maria Kwaśniewska jest znana sportowcom jako medalistka olimpijska z Igrzysk w Berlinie w 1936 roku, gdzie zdobyła brązowy medal w rzucie oszczepem. Szerzej znana jest jako osoba, która uratowała setki ludzi przebywających w obozach podczas II Wojny Światowej – dzięki słynnemu zdjęciu z Hitlerem – mówi reżyser Adam Orzechowski. Chodzi o zdjęcie, które zostało zrobione na wspomnianej Olimpiadzie po dekoracji na podium, gdy Adolf Hitler zaprosił medalistki do swojej loży. Powiedział: „Gratuluję małej Polce i życzę mistrzostwa świata”. Kwaśniewska miała zripostować po niemiecku „Wcale nie czuję się mniejsza od pana”, czym spowodowała śmiech, a zarazem wprowadziła wszystkich w konsternację. Sprawę komentowały potem niemieckie gazety, tłumacząc, że Hitler gratulował „małej Polsce”.

    Wśród uratowanych przez Kwaśniewską było wiele znanych postaci, między innymi Stanisław Dygat czy Ewa Szelburg- Zarembina. Mam jednak wrażenie, że jej historię zna grupa osób. Dużo więcej mówi się na przykład o Irenie Sendlerowej – dodaje Orzechowski.

    Dobro nie jest spektakularne, jak o nim mówić w teatrze?

    Zastanawialiśmy się nad historią, która pozwoli zbudować uniwersalną opowieść o dobru – Maria Kwaśniewska pojawiła się w trakcie naszych rozmów z Adamem Orzechowskim i Radosławem Paczochą. Zafascynowała nas, ponieważ była osobą nieskończenie dobrą i empatyczną. Niezwykle doświadczona przez życie zawsze była ukierunkowana na altruizm. W jednej z rozmów pod koniec życia podkreślała, że kocha ludzi, choć nie są doskonali, choć bywają źli. Krytykowała obojętność na ludzkie nieszczęście, „nie na tym polega życie” – powiedziała. Wybuch drugiej wojny światowej zastał ją w Genui. Choć mogła zostać na Zachodzie, wróciła do Polski w 1939 roku. Doświadczona przez wojnę i komunizm nigdy nie straciła wiary, nie zwątpiła w to, że trzeba kochać ludzi i bezwarunkowo im pomagać – podkreśla Ewa Pilawska

    Pod kątem teatralnym i dramaturgicznym Maria Kwaśniewska, z całą swoją karierą sportową i doświadczeniem wojny, jest postacią bardzo ciekawą. W spektaklu zastanawiamy się, co Kwaśniewska jako uosobienie dobra i wierności zasadom moralnym daje nam dzisiaj. Dobro jest mało spektakularne, teatr woli ludzi odtrąconych, słabych, zapomnianych, zjawiska patologiczne. Postawa naszej bohaterki zaprzecza światu, który jest nastawiony na siebie – uważa Adama Orzechowski. „Maria” nie będzie laurką ani pomnikiem Marii Kwaśniewskiej, zależy nam na portrecie człowieka z całą złożonością charakteru. Poza tym – jej codzienne życie nie było życiem w blasku medali, wręcz przeciwnie. I to także chcemy pokazać – dodaje Orzechowski.

    Kwaśniewska ryzykowała w imię bezinteresownej idei ocalenia ludzkich istnień. Czy stać byłoby nas na takie poświęcenie? Jej historia jest punktem wyjścia do postawienia pytań o miejsce dobra we współczesności. Kim jest dla nas drugi człowiek? Ile jesteśmy w stanie dla niego poświęcić? – pyta Pilawska.

    Terminy kolejnych przedstawień

    Prapremiera „Marii” odbędzie się 14 maja na Małej Scenie Teatru Powszechnego w Łodzi w ramach XXVIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Kolejne prezentacje: 15, 17, 18 i 19 maja o 19:15 oraz 22 maja o 15:00 (spektakl 18 maja jest Spektaklem dla studentów – bilety kosztują 10 złotych).

    XXVIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych współfinansowany jest przez Urząd Miasta Łodzi i dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    ***

    Radosław Paczocha
    „Maria”
    Reżyseria: Adam Orzechowski
    Scenografia: Magdalena Gajewska
    Muzyka: Marcin Nenko
    Obsada: Karolina Łukaszewicz, Diana Krupa, Małgorzata Goździk, Marta Jarczewska, Monika Kępka, Paulina Nadel, Barbara Szcześniak, Filip Jacak, Sebastian Jasnoch, Jakub Kotyński, Jakub Kryształ, Arkadiusz Wójcik

    1 „Maria Kwaśniewska-Maleszewska: Ja bym za siebie nie wyszła”, fragment wywiadu z archiwum „Rzeczpospolitej”, maj 2000

    Udostępnij

    Jeden komentarz

    1. Good post. I learn something totally new and challenging on blogs I stumbleupon every day. It will always be interesting to read through articles from other writers and use a little something from other sites.

    Możliwość komentowania została wyłączona.