Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Mój Łask | October 17, 2017

Scroll to top

Top

No Comments

Z naszych boisk

Z naszych boisk

IV liga

 

W 9 kolejce LKS Kwiatkowice na wyjeździe rozegrał mecz z Pelikanem II Łowicz. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Orkan podejmował Zjednoczonych Bełchatów. Warunki do gry trudne, padający od paru dni deszcz mocno utrudnił prace przy przygotowaniach boiska do gry. Mecz rozpoczął się jednak bez opóźnienia. Do składu wrócił po odbyciu kary za żółte kartki Łukasz Matuszczyk, na debiut w Orkanie czekał Bartek Wrona, a już gotowy do gry był Patryk Niciak, którego zdrowie oszczędzał trener Jacek Berensztajn i nie zaryzykował występu Patryka w tym meczu. Na pierwszego gola kibice czekali do 8 minuty. Dawid Kępniak po wrzutce Łukasza Serafinowicza wyrósł jak spod ziemi, wyprzedził obrońców i strzałem głową pokonał bramkarza 1:0. Premierowe trafienie Dawida w naszych barwach. Brawo. 120 sekund później ponownie w rolę podającego wcielił się Łukasz Serafinowicz, a swój popis strzelecki rozpoczął Piotr Burski i już było 2:0. Po tym golu gra się wyrównała, dużo walki, mocno motywował zawodników Andrzej Lotczyk, który ani sekundy nie siedział, żył meczem. Efekt przyszedł  w 41 minucie Łukasz Serafinowicz po raz trzeci wcielił się w rolę podającego, zagrał do Piotra Burskiego, nasz snajper spokojnie ocenił sytuację i nie dał szans bramkarzowi precyzyjnym strzałem na 3:0. Pod koniec pierwszej połowy goście próbowali nas skaleczyć, ale świetnie zachował się Michał Chachuła. Do przerwy bez zmian. Dwie minuty po przerwie Piotr Burski skompletował hattricka. Rzut rożny. Precyzyjna wrzutka Łukasza Matuszczyka, a w polu karnym najlepiej zachował się Piotr Burski i umieścił piłkę w siatce. Druga połowa to przewaga Orkana. Uaktywnił się Rafał Staszczyk. Środek pola trzymał Łukasz Matuszczyk. Blisko wpisania się na listę strzelców był Jacek Majda i Dawid Liśkiewicz. W 71 minucie po wrzutce Łukasza Matuszczyka, faulowany był Piotr Burski, arbiter podyktował rzut karny, który zamienił się na piątego gola. 11 minut później Jacek Majda rozegrał z Dawidem Liśkiewiczem i Rafałem Staszczykiem akcję. Podczas, gdy obrońcy skupili uwagę na wbiegającego Kubę Farysia, to Jacek wypatrzył Piotra Burskiego i zagrał do niego. Piotrek pokazał, że w takich sytuacjach nie ma sobie równych i umieścił piłkę w siatce. Graliśmy mocno do przodu, a próby ataków gości kasowali nasi obrońcy, szczególnie Kuba Faryś, który bez problemów kontrolował sytuację na boisku. W 90 minucie Piotr Burski dostał podanie przed pole karne, rozprowadził akcję, wypatrzył wbiegającego na pozycję Bartka Wronę, który sprytnie kropnął w krótki róg i ustalił wynik meczu. Dla Bartka był to pierwszy gol i to już w debiucie. Zrobił sobie też tym golem prezent na 20 urodziny, które obchodzi dzień po meczu.

W tabeli LKS zajmuje 6 miejsce, a Orkan plasuje się na 7 miejscu.

 

Klasa okręgowa

 

Z powodu zalania boiska w pierwotnym terminie nie odbył się mecz MULKS Łask z KS Karsznice (Zduńska Wola).

 

A-klasa

 

Tęcza oślepiła Pisię Zygry i rozgromiła ją 10:0. Dominacja i demolka bo inaczej nie można określić tak spektakularnego i wysokiego zwycięstwa. Po pierwszej połowie było jednak tylko jednobramkowe prowadzenie Tęczy. Zawodziła nieco skuteczność, gdyż sytuacje do strzelenia kilku goli pojawiały się niczym grzyby w sąsiadującym z boiskiem lasem. Warty odnotowania jest też strzał w spojenie poprzeczki ze słupkiem, którym popisał się z ok. 25 metrów Jakub Kopa. Pierwszą bramkę dla Tęczy zdobył Piotr Janik po podaniu właśnie od Jakuba Kopy.

Druga połowa w wykonaniu zawodników Tęczy to już prawdziwa petarda! W tej części gry wbiliśmy rywalowi 9 goli, A to na prawdę nie lada wyczyn. Najpierw w 51 min. Sebastian Kieraś wykorzystał podanie od Michała Plusiewicza. W 60 minucie Paweł Strzeszewski zamknął akcje na drugim słupku i umieścił piłkę w siatce po dograniu od Damiana Królaka, który chwilę wcześniej zastąpił na placu gry Sebę Kierasia. Pięć minut później podwyższył Piotr Janik po dograniu Damiana Kierasia. Hattricka w 69 minucie skompletował Piotr Janik, asysta Michał Plusiewicz. W między czasie na boisku pojawili się Jacek Kacperski za Pawła Strzeszewskiego, Michał Bogulak za Konrada Piekarskiego i Arkadiusz Waga za Michała Plusiewicza. Co najlepsze miało dopiero nadejść. Otóż wisienką na torcie były dwa gole w ciągu  pięć minut, który strzelił wiceprezes Jacek Kacperski (asysty Kopa Jakub, Damian Królak) oraz zaliczył asystę przy trafieniu Piotra Janika. Królem okazał się jednak Piotrek Janik zdobywając swoją 5 bramkę w meczu po podaniu od Michała Kubiaka. Kropkę nad i postawił Adam Dobrowolski, popisując się pięknym strzałem w samo okienko, wykonanym z narożnika pola karnego. Piłka jeszcze odbiła się od wewnętrznej części słupka, podawał Piotr Janik. W całym meczu niewiele pracy miał Kuba Smolarek, choć cały czas był aktywny w bramce i pomagał kolegą z defensywy odpowiednio ustawiać się na boisku. W obronie pewnie radzili sobie Krzysztof Kosek  i Adam Dobrowolski. Boczni obrońcy Michał Kubiak i Plusiewicz częściej pokazywali się w ofensywie niż defensywie. Wynik ich pracy to zdobycie tylu goli i kreowanie akcji ofensywnych. O czym świadczą min. asysty przy bramkach. Swoją czarną robotę wzorowo wykonywali defensywni pomocnicy: Konrad Piekarski i Jakub Kopa, który tez miał zadania ofensywne. Na skrzydłach dominowali bracia Damian i Sebastian Kieraś. Środkowy ofensywny pomocnik Paweł Strzeszewski również wykonał swoje zadanie bez zarzutu, zdobył bramkę i mądrze regulował tempo akcji. Co do napastnika Piotra Janika to już wszystko zostało napisane. Zawodnicy rezerwowi weszli w mecz wzorowo. Michał Bogulak to skała nie do przejścia, Arek Waga dzielnie zastąpił na lewej obronie Michał Plusiewicza i pokazał, że w każdej chwili można na niego liczyć. Damian Królak zdecydowanie podniósł jakość i tempo w akcjach ofensywnych. Mateusz Nastarowicz choć otrzymał najmniej czasu i tak potrafił stworzyć sytuacje i miał też okazję do zdobycia gola. Najlepsze na sam koniec, Jacek Kacperski ikona i weteran drużyny, dobry duch. Cała drużyna zasłużyła na ogromne brawa i same wspaniałe słowa, nie może być inaczej.

Tęcza wystąpiła w następującym składzie: W bramce Jakub Smolarek, prawa obrona Michał Kubiak, para stoperów to Krzysztof Kosek i Adam Dobrowolski, lewa obrona Michał Plusiewicz. Parę defensywnych pomocników tworzyli Jakub Kopa i Konrad Piekarski, na skrzydłach Damian Kieraś i Sebastian Kieraś, ofensywny pomocnik to Paweł Strzeszewski, w ataku Piotr Janik. Rezerwowi: bramkarz Michał Jakóbczak, Michał Bogulak, Jacek Kacperski, Damian Królak, Mateusz Nastarowicz, Arkadiusz Waga.

Wysokie zwycięstwo na swoim  terenie zanotowała również Rokita Rokitnice. Ekipa z Charłupi nie była w stanie sprostać naszemu zespołowi, żądnemu zwycięstwa po wcześniejszej porażce. Bramki dla nas zdobyło czterech piłkarzy. Aż 3 trafienia na swoim koncie zapisał Kamil Marczak, dwa gole dorzucił Adrian Wlazłowski. Bramkę zdobył jeszcze Kamil Kubiak, a wisienką na torcie było trafienie naszego bramkarza Rafała Chmielewskiego, który wykorzystał rzut karny. Straciliśmy tylko jednego gola, a goście nie wykorzystali rzutu karnego.

W tabeli Tęcza Brodnia zajmuje drugie miejsce, a Rokita Rokitnica szóste.

 

 B-klasa

 

W 4 kolejce LZS Chrząstawa przegrała 0:7 z LKS Wolą Będkowską. LUKS Bałucz przegrał 2:3 Olimpią Karsznice (Zduńska Wola). Natomiast piłkarze GKS Sędziejowice wygrali 2:1 z KS II Karsznice (Zduńska Wola).

Fotel lidera dalej dla GKS. LUKS Bałucz zajmuje 8 miejsce, a LZS Chrząstawa ostatnią 9 lokatę.

 

Wstaw komentarz