• Charytatywna impreza dla rodziny Wróblewskich spotkała się z ogromnym zainteresowaniem mieszkańców całego powiatu łaskiego. Zebrano ponad 21 tys. zł, a pieniądze w dalszym ciągu są przekazywane.

     

    5 lipca na placu OSP w Żaglinach odbył się festyn charytatywny „Gramy dla rodziny Maćka”. Impreza miała na celu zebranie pieniędzy, które pomogłyby potrzebującej rodzinie.

    O Wróblewskich pisaliśmy niejednokrotnie na łamach naszej gazety. Maciej walczy z nowotworem, jego żona Aneta była zmuszona, żeby zrezygnować z pracy, po tym jak nieuleczalnie zachorowała jej mama. Od tego momentu rodzina borykała się z ogromnymi problemami finansowymi. Na pomoc ruszyli sąsiedzi i mieszkańcy okolicznych wsi, którzy najpierw zebrali ponad 3 tys. zł i przekazali Wróblewskim, a następnie zorganizowali festyn charytatywny. Pojawiła się także grupa osób, która przywiozła specjalnie przygotowaną paczkę. Pomoc przychodziła z każdej strony. Jednak kulminacyjnym momentem była impreza, która odbyła się w minioną niedzielę.

    Festyn rozpoczął się od mszy świętej. Następnie zebrani ruszyli na plac przy straży, by oddać się zabawie. Na scenie pojawiły się lokalne zespoły, a także mali artyści ze szkoły podstawowej i przedszkola. Te występy cieszyły się największym zainteresowaniem, a dzieci wprost rozczuliły serca publiczności. Na plenerowej zabawie każdy znalazł coś dla siebie. Była kiełbasa, kaszanka, ciasta, gofry, lemoniada, a także pyszna grochówka, którą z uśmiechem nalewali ochotnicy z OSP Bilew. Osoby mające problemy ze zdrowiem tłumnie odwiedzały stoiska Zakonu Bonifratrów, dzieciaki szalały na dmuchańcach i karuzeli, podziwiały także stoiska policji i wojska. Nie brakowało też chętnych na tatuaż z henny i malowanie twarzy. Impreza trwała do godz. 22.00, a amatorów tańca w tym dniu nie brakowało.

    Jak udało nam się dowiedzieć, młodzież bawiła się przy muzyce do godz. 2.00, robiła to jednak w sposób kulturalny i nie zakłóciła ciszy nocnej.

    Festyn można ocenić na 6 z plusem. Szyki mógł popsuć jedynie żar lejący się z nieba. Jednak to zdawało się być najmniejszym problemem. Mieszkańcy chętnie odwiedzali każde stoiska, a całkowity dochód przeznaczono na pomoc rodzinie Wróblewskich. Zebrano ponad 21 tys. zł, niektórzy jeszcze w poniedziałek przynosili darowizny.

    Cieszymy się, że mieszkańcy powiatu łaskiego mają tak dobre serca, a organizatorów podziwiamy za taką inicjatywę i niesienie bezinteresownej pomocy. Trzymamy także kciuki za Maćka Wróblewskiego, który w tym samym dniu pojechał na chemioterapię. Wcześniej nie pozwalały mu na to złe wyniki badań. Miejmy nadzieję, że wszystko przebiegło pomyślnie.

    tekst i foto: Chmiel

    Udostępnij